|
|
Blog > Komentarze do wpisu
40 tysięcy za rok podstawowej edukacji. Dolarów!
40 tysięcy dolarów za rok edukacji w prywatnej szkole publicznej? Niemożliwe? Możliwe! Na taką sumę kuszą się rodzice uczniów 41 z 67 wszystkich prywatnych szkół podstawowych w nowojorskiej metropolii. Według ekspertyz w okresie od roku do dwóch czesne większości prywatnych szkół w Nowym Jorku przekroczy tę sumę z łatwością. Roczne czesne w Columbia Grammar and Preparatory wynosi ponad 38 tysięcy dolarów. To więcej niż czesne za studia w najlepszej, renomowanej uczelni wyższej - Harvard University, za które tutaj płaci się około 36 tysięcy dolarów. Jak twierdzą jednak zamożni rodzice - edukacja od podstaw najwyższej jakości, nie ma sobie równych. Według Stowarzyszenia Szkół Niezależnych czesne w szkołach prywatnych wzrasta każdego roku, a w przeciągu ostatniej dekady wzrosło o prawie 50%. Szkoły, które liczą dziś za ucznia 36 tysięcy dolarów, jeszcze w latach 2001/2002 liczyły niespełna 22 tysiące. Średnio wzrost opłat za prywatną edukację w Nowym Jorku wyniósł 24 tysiące dolarów w ciągu ostatnich 10 lat. A co w zamian? "Szkoła proponuje najlepszą z możliwych relację nauczyciel-uczeń, różnorodność programu edukacyjnego, zajęcia artystyczne, prywatne teatry, konserwatoria ze specjalistami sztuki" - twierdzi anonimowo jedna z mam ucznia Dalton School ($36,970) w wypowiedzi dla NYT. W Leman Manhattan Preparatory School podłoga w sali gimnastycznej czyszczona jest dwa razy dziennie. Trinity School oferuje w swoich wnętrzach 3 teatry, artystyczne studia, 2 korty tenisowe, pływalnię i basen do nurkowania. Poly Prep Country Day School zatrudnia na pełnych etatach 6 korepetytorów dostępnych dla dzieci w każdym momencie. Większość z uczących posiada tytuły Ph. D. (doktorat). Szkoły dostosowują też swój program do współczesnej sytuacji politycznej i ekonomicznej. Do tej pory bloki językowe oferowały głównie francuski i hiszpański, później niemiecki i rosyjski, kilka lat temu popularne stały się japoński czy chiński, a dziś nade wszystko arabski. Nowojorskie szkoły prywatne proponują też swój własny rozkład zajęć. W przeciwieństwie do szkół państwowych, które obowiązuje 180 dni nauki w roku, prywatne zmniejszają liczbę godzin aktywnych zajęć. Horace Mann, w której rok dla "zerówkowiczów" kosztuje 37 695 tysięcy dolarów, proponuje jedynie 155 dni nauki w ciągu roku. To prawie 250 dolarów za dzień! Zanim jednak mały szczęściarz trafi do takiego królestwa rodzice muszą dobrze rozeznać się na rynku edukacyjnym. By się nie pogubić w zawiłościach systemu mogą skorzystać z pomocy firmy konsultingowej. Manhattan Private School Advisors w ubiegłym roku współpracowało z prawie 1,5 tysiąca rodziców, w porównaniu z 600 trzy lata wcześniej. Opłata za doradztwo jest adekwatna do proponowanych rozwiązań. W ubiegłym roku wynosiła prawie 22 tysiące dolarów. Amanda Uhry, założycielka firmy podkreśla jednak, że do tej pory żaden z jej klientów nie pytał o wysokość czesnego proponowanych szkół - "nie ma to dla nich najmniejszego znaczenia". Pomysłowość nauczycieli, dyrektorów i speców od edukacji amerykańskiej nie zna jednak granic. Manhattańskie centrum edukacyjne dla najmłodszych, o statusie przedszkola planuje otwarcie swej placówki we wrześniu w dość drogiej dzielnicy Chelsea. Roczne czesne dla kilkulatków będzie wynosić ponad 39 tysięcy dolarów! To najprawdopodobniej najdroższe przedszkole w Nowym Jorku. Warto? kMn
czwartek, 09 lutego 2012, kingamn1
|